Japońska wiza jest w kwiatki

Japan_Double_Transit_Visa

Wzór japońskiej wizy zaczerpnięty z Wikipedii. Domyślacie się chyba, że nie bardzo spieszy mi się do wstawiania własnego dokumentu. Zwracam uwagę na wszechobecną sakurę.

Do wyjazdu zostało 13 dni. Przygotowania idą pełną parą, siwych włosów na głowie coraz więcej, czasu coraz mniej… A rzeczy, o których trzeba pomyśleć, tylko przybywa.

Dzisiaj wybrałam się z koleżankami ze studiów po odbiór wizy. Paula, tak jak ja, wyjeżdża na stypendium. Na trochę innych zasadach, bo dziewczyna zapewniła sobie miejsce w programie Monbukagakushō. Żeby się na takie stypendium dostać, trzeba zdać egzamin pisemny,przejść rozmowę kwalifikacyjną i przebić masę innych kandydatów z całego świata. Tak więc jest to pewne osiągnięcie. Pozostałe dwie koleżanki, Gosia i Kasia, poszły z nami w charakterze przyjacielskiej obstawy oraz greckiego chóru komentatorów. Chociaż grecki chór nie był aż tak złośliwy. Odbieranie wizy skończyło się bardzo fajnym wypadem na sushi i sake (przy okazji – nie polecam nihonshu, niesmaczne to), ale zostawmy sprawy prywatne na boku. Czytaj dalej

O rany.

20140829_150209

Wczoraj około 11 do domofonu zadzwonił listonosz. Nikt nie miał wątpliwości, dla kogo niesie przesyłkę. Zdenerwowana odebrałam wielką kopertę od listonosza i moje przypuszczenia sie potwierdziły.

Przyjechały dokumenty z Japonii. A to oznacza jedno: trzeba się wziąć za załatwianie formalności. Czytaj dalej

pierwszy wpis

Zarzekałam się kiedyś, że nie będę nigdy prowadzić bloga. Bo to strata czasu. Bo nikt nie będzie chciał czytać moich wypocin. Bo nie mam nic ciekawego do opisywania. I tak dalej, i tak dalej.

Aż piątego sierpnia dostałam e-maila z wiadomością, że przyjęto mnie na stypendium na czwartej najlepszej uczelni w Japonii. Jak zareagowali moi znajomi?

„Koniecznie załóż bloga!”

A ja na to „okej”.

Tak oto zaczyna się przygoda mojego życia, która zawiedzie mnie do Kraju Kwitnącej Wiśni na rok…a kto wie, co zdarzy się potem? Na pewno nie ja!

Na początek kilka informacji o instytucji, która przygarnęła mnie pod swoje skrzydła.

  • Nazwa: Uniwersytet Tsukuba (Tsukuba Daigaku).
  • Rok założenia: 1973
  • Gdzie się znajduje: miasto Tsukuba, prefektura Ibaraki, Japonia.
  • Typ: uczelnia publiczna.
  • Profil: ekonomiczny, przyrodniczy, rolniczy, sztuki piękne, humanistyczny, filologiczny, pedagogiczny, medyczny.

Jadę tam na rok jako research student. Będę zbierać materiały do mojej pracy magisterskiej.

Oczywiście moje marzenia obejmują trochę inny zakres, niż tylko nauka… Ciekawe, ile z nich uda mi się spełnić. To się dopiero okaże.

Na razie to wszystko. Do zobaczenia niedługo!