Różne przepisy na Gwiazdkę za granica (część 1: 18, 19, 25 grudnia 2014)

Święta po japońsku — teoria

Japonia nie jest krajem katolickim. Nie przeszkadza to Japończykom w świętowaniu Bożego Narodzenia.
Tylko że japońskie święta w ogóle nie przypominają naszych.
Oczywiście, od razu po Halloween w sklepach zaczęto sprzedawać święte Mikołaje i miniaturowe choinki. Oczywiście, w centrum miasta rozstawiono świąteczna iluminacje. To jednak są tylko…no właśnie. Dekoracje. Boże Narodzenie nie jest dniem wolnym i nie spędza się go z rodzina (chociaż uczono mnie kiedyś, że rodziny z małymi dziećmi często wyprawiają „Kurisumasu paatii” dla swoich pociech, oczywiście z obowiązkową obecnością św. Mikołaja).
Boże Narodzenie w Japonii spędza się na randkach.
Poważnie. Młodzi Japończycy masowo się umawiają na romantyczna Gwiazdkę we dwoje.
Nieodłącznymi elementami takiej Gwiazdki są:
1) „Christmas cake”, czyli ciasto świąteczne. U Japończyków jest to śmietankowy tort z truskawkami. Nie wiem, czemu akurat śmietankowy i czemu akurat z truskawkami. Wydaje mi się, że nigdzie na Zachodzie takiego nie ma… ale może się mylę?
2) Kurczak z KFC. Albo podobnie przyrządzony, najczęściej jednak z KFC. Dlatego tez w wigilie przed lokalami tejże sieciówki można zobaczyć autentyczne kolejki po kurczaka. Widziałam takie na własne oczy.
Podobno jest to tez dobry dzień na wyznanie miłości, czy też na zaręczyny.

To jednak jest tylko teoria. Uczyliśmy się tego na zajęciach japonistycznych, no i czasami widzieliśmy to w filmach, mangach lub anime. A jaka jest gwiazdkowa rzeczywistość? Nie mogę powiedzieć, że wiem to na 100%, zwłaszcza gdy się wezmie pod uwagę, ze moja cudzoziemska perspektywa jednak sporo zmienia. Ale chciałabym pokazać na przykładzie mojej (zaskakująco długiej i ciekawej) Gwiazdki jak tez takie święta za granica mogą wyglądać.

Swiateczna karuzela w centrum Tsukuby

Czytaj dalej